Gry i quizy zmieniają sposób uczenia o bezpieczeństwie pracy. Rozmowa z Maciejem Gulanowskim, współzałożycielem firm Proresult i Power Safety
Maciej Gulanowski, współzałożyciel firm Proresult oraz Power Safety, trener z zakresu bhp i ergonomii pracy, w rozmowie z redakcją „Promotora BHP” opowiada o wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem pracy i budowaniem zaangażowania pracowników oraz o roli nowoczesnych metod szkoleniowych w organizacjach produkcyjnych.

Jak wyglądały początki Pana pracy w obszarze zarządzania procesami produkcyjnymi i co sprawiło, że zdecydował się Pan na działalność w sektorze BHP?
Moja przygoda z procesami produkcyjnymi rozpoczęła się jeszcze podczas studiów na Wydziale Nauk Technicznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, gdzie pełniłem funkcję ambasadora Michelin. Byłem wówczas łącznikiem między studentami a tą firmą – największym pracodawcą w województwie warmińsko-mazurskim. Już jako student i ambasador Michelin organizowałem praktyki dla kilkudziesięciu osób i miałem okazję poznać od środka funkcjonowanie firmy produkującej produkty klasy premium.
Po ukończeniu studiów magisterskich dołączyłem do zespołu Michelin jako inżynier procesu. Od początku imponowały mi wysoka kultura bezpieczeństwa w tej firmie oraz jej liczne inicjatywy na rzecz ergonomii i bezpiecznych warunków pracy. W tamtym czasie koncentrowałem się jednak głównie na poznawaniu procesów produkcyjnych i ich optymalizacji. Świat BHP miał stać się moją drogą zawodową dopiero później.
Pracował Pan w kilku branżach: motoryzacyjnej, poligraficznej, medycznej oraz CNC. Które doświadczenia z tych sektorów najmocniej ukształtowały Pana jako trenera?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, ponieważ każda rola zawodowa, którą pełniłem, miała wpływ na mój rozwój jako przyszłego trenera. Zarówno sukcesy, jak i porażki budowały mój warsztat zawodowy, a w konsekwencji – trenerski.
Już w Michelin organizowałem całodniowe warsztaty, podczas których pełniłem rolę moderatora zespołów składających się z przedstawicieli kadry menedżerskiej, operatorów oraz służby BHP, utrzymania ruchu i jakości. Moim zadaniem było przeprowadzenie zespołu przez analizę przyczynowo-skutkową w celu optymalizacji procesów pod kątem jakości i wydajności, z uwzględnieniem ergonomii oraz bezpieczeństwa pracy.
Kolejnym ważnym doświadczeniem w mojej pracy było wdrażanie od podstaw narzędzi Lean Management w rodzinnej firmie zatrudniającej ponad 500 pracowników, produkującej implanty dla traumatologii i ortopedii. Praca z ludźmi była tam moją codziennością. To doświadczenie nauczyło mnie, że skuteczne zmiany zaczynają się od dialogu i zaangażowania zespołu.
Jest Pan współzałożycielem platform powersafety.pl oraz proresult.pl. Co było impulsem do stworzenia tych projektów?
Historia jest dość prosta. Inicjatorką powstania firm Proresult i Power Safety jest moja żona, Katarzyna, która pracowała wówczas w dziale BHP w Michelin w Olsztynie. Po wspólnej decyzji o relokacji na Podlasie w rodzinne strony, w czasie jej (naszego) urlopu macierzyńskiego postanowiła założyć własną działalność.
Ja od zawsze ceniłem niezależność i już na studiach podejmowałem inicjatywy, w których mogłem działać na własny rachunek. Katarzyna marzyła o budowaniu własnej marki, choć początkowo nie była pewna, w jakim obszarze. Podczas rodzinnej „burzy mózgów” zastanawialiśmy się, w czym czujemy się najmocniej. Na pierwszym miejscu znalazło się BHP, na drugim Lean, a na trzecim… kulinaria.
Od początku postawiliśmy na niszę rynkową. Nie zajmujemy się standardową obsługą BHP ani szkoleniami wstępnymi czy okresowymi w klasycznej formie. Skoncentrowaliśmy się na specjalistycznych szkoleniach z zakresu BHP, ergonomii oraz kultury bezpieczeństwa.
Skąd pomysł, by edukację w obszarze BHP oprzeć na grach?
Podczas prowadzenia szkoleń zauważyliśmy, że na rynku brakuje narzędzi wspierających trenerów w prowadzeniu angażujących zajęć. Szybko podjęliśmy decyzję o stworzeniu sklepu online z grami i quizami BHP – i tak działamy już od wielu lat.
Na początku 2026 roku poszliśmy o krok dalej, otwierając anglojęzyczną wersję sklepu (www.safetymoment.eu), z możliwością dystrybucji w całej Europie i na innych kontynentach. Naszą przewagą jest to, że wszystkie gry i quizy testujemy w praktyce podczas własnych szkoleń. Do sprzedaży trafiają wyłącznie rozwiązania sprawdzone w realnych warunkach.
Czy mógłby Pan opowiedzieć o narzędziu szkoleniowym lub grze, które wywołują największe zaangażowanie uczestników?
Największe wrażenie robi nasza kultowa i najstarsza gra – Safety Moment, którą można wykorzystać na kilkadziesiąt sposobów. Nawet dziś odkrywamy jej nowe zastosowania, pomimo że przepracowaliśmy z nią ponad 500 godzin na sali szkoleniowej.
Gra sprawdza się zarówno w firmach produkcyjnych, jak i usługowych – praktycznie na każdym etapie szkolenia. Często wykorzystujemy ją podczas firmowych porannych spotkań „Kawka i odprawka”. Działa jak dobre espresso – otwiera głowy i pobudza do refleksji, a jej efekty pozostają na długo.
Czy według Pana grywalizacja działa lepiej niż tradycyjne szkolenie?
Z mojego doświadczenia wynika, że zarówno młodzież, jak i dorośli chętnie uczą się poprzez grywalizację. Pamiętam jedne z pierwszych projektów, które realizowaliśmy w firmie z branży napojowej pod Krakowem. Przeprowadziliśmy grywalizację dla dwóch grup: pracowników z krótkim stażem oraz osób zbliżających się do emerytury. Każdą grupę podzieliliśmy na cztery zespoły, rywalizujące w konkurencjach takich jak „Awantura o BHP” czy „Ergonomia – bądź jak dziecko”, odnoszących się do ich codziennych zagrożeń zawodowych.
Ku naszemu zaskoczeniu największe zaangażowanie wykazali pracownicy z wieloletnim stażem. Na zakończenie usłyszeliśmy, że nigdy wcześniej nie uczestniczyli w tak interesującym szkoleniu BHP. Taki feedback daje ogromną motywację i utwierdza nas w przekonaniu, że warto iść tą drogą.
Czy Lean i BHP mogą iść w parze? Jak pogodzić presję efektywności z troską o bezpieczeństwo?
Bazując na kilkunastoletnim doświadczeniu w obszarze produkcji, Lean, utrzymania ruchu i jakości, jestem przekonany, że Lean i BHP doskonale się uzupełniają. Każde wdrożenie Lean powinno uwzględniać poprawę ergonomii i bezpieczeństwa, a żadne usprawnienie nie może zwiększać ryzyka wypadkowego.
Ciekawostką jest to, że w pierwszym roku działalności firma Proresult opiekowała się biznesowo dwoma obszarami: Safety i Lean. Ostatecznie zdecydowaliśmy się skoncentrować głównie na Safety, jednak Lean nadal jest integralną częścią mojego sposobu myślenia o procesach.
Jakie problemy w obszarze bezpieczeństwa pracy uważa Pan dziś za najbardziej istotne?
Odpowiem nieco przewrotnie: jednym z największych problemów w obszarze bezpieczeństwa w Polsce jest wciąż niska jakość części szkoleń BHP. Zbyt krótkie, nieangażujące formy przekazu powodują, że uczestnicy traktują je jako obowiązek, a nie wartość dodaną.
Na szczęście sytuacja się zmienia i coraz więcej firm stawia na nowoczesne, angażujące rozwiązania. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się w Proresult stworzyć sklep z grami i quizami BHP – aby wspierać trenerów w podnoszeniu jakości szkoleń. Wierzę, że w ten sposób możemy realnie wpływać na wzrost poziomu kultury bezpieczeństwa w polskich organizacjach.
Jakie kluczowe trendy w edukacji BHP i ergonomii będą Pana zdaniem odgrywać największą rolę w nadchodzących latach?
Uważam, że coraz większe znaczenie będą miały szkolenia stacjonarne dedykowane osobom kierującym pracownikami. W Proresult konsekwentnie rozwijamy ten obszar, dążąc do tego, aby stać się pierwszym wyborem w zakresie szkoleń BHP dla kadry kierowniczej.
Budowanie kultury bezpieczeństwa zawsze rozpoczyna się na najwyższym szczeblu organizacji. Jeśli menedżerowie nie rozumieją zasad ergonomii i nie stosują ich w praktyce, trudno oczekiwać, że będą je skutecznie wdrażać i egzekwować w swoich zespołach.
Czy myśli Pan, że sztuczna inteligencja lub technologie VR staną się standardem w szkoleniach bezpieczeństwa?
Odpowiedź jest krótka – zdecydowanie tak. Już dziś w Proresult aktywnie korzystamy z narzędzi AI wspierających naszą codzienną pracę.
Dostawcy BHP, które zignorują rozwój technologii, mogą w przyszłości mieć trudności z utrzymaniem konkurencyjności na rynku usług BHP. Nowoczesna edukacja będzie coraz silniej oparta na technologii.
Co poradziłby Pan młodym ludziom, którzy zastanawiają się nad pracą w służbie BHP?
Przede wszystkim podążajcie za swoimi zainteresowaniami. Jeśli tematyka bezpieczeństwa pracy jest wam bliska, wybierajcie dobre studia i zdobywajcie doświadczenie w wymagających organizacjach.
Chciałbym, aby osoby pracujące w służbie BHP były dumne ze swojej roli. To odpowiedzialna misja – macie realny wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo innych ludzi. To ogromna wartość i sens tej pracy.
Dziękuję za rozmowę.
Czytaj także: Czy i jak poprawić stan BHP w zakładzie pracy za pomocą metod behawioralnych (BBS)?

