Śmiertelny wypadek w ZG „Rudna”. Obsunięcie brył skalnych z ociosu przy pracach rurociągowych
22 września 2026 r. w Zakładach Górniczych „Rudna” doszło do wypadku przy pracy, w wyniku którego zmarł górnik przodowy. Do zdarzenia doszło podczas dobudowywania rurociągu odwadniającego, gdy z dolomitowej części ociosu osunęły się bryły skalne, dociskając pracownika do łyżki ładowarki.

Czytaj także: Wypadek KWK Knurów-Szczygłowice: zginął górnik przodowy
Miejsce zdarzenia i warunki geologiczno-górnicze
Wypadek miał miejsce w chodniku W-271a w polu eksploatacyjnym GL-XXVIII/3 oddziału G-25 KGHM Polska Miedź S.A. O/ZG „Rudna” w Polkowicach. Wyrobisko to należało do wiązki siedmiu wyrobisk zlokalizowanych na głębokości 1256 m p.p.t.
Złoże rud miedzi w tym rejonie stanowią dolomity, łupki oraz piaskowce o miąższości od 1,0 m do 3,0 m, zapadające monoklinalnie ku NE pod kątem 2°. W rejonie wyrobiska przy P-ka 24 nie stwierdzono wprawdzie uskoków. Występowały jednakże spękania serii dolomitycznej nachylone pod kątem od 20° do 80°, wypełnione kalcytem, anhydrytem lub substancją ilastą.
Rejon objęty był następującą klasyfikacją zagrożeń naturalnych:
- II stopień zagrożenia tąpaniami,
- I kategoria zagrożenia wyrzutami gazów i skał,
- I stopień zagrożenia wodnego,
- II stopień zagrożenia klimatycznego (dla stanowisk pracy).
Eksploatację prowadzono systemem komorowo-filarowym z ugięciem stropu. Wyrobiska o szerokości ok. 7 m zabezpieczano wklejaną obudową kotwową o długości kotew 1,8 m w siatce 1,5 × 1,5 m.
Przebieg wypadku
W dniu 22 września 2026 r. w wyrobisku W-271a prace prowadził trzyosobowy zespół oddziału drogowego G-29 (górnik przodowy, górnik p/z oraz operator ładowarki ŁK-1) pod bezpośrednim nadzorem nadgórnika. Zadaniem pracowników była dobudowa rury rurociągu odwadniającego w spągu przy wschodnim ociosie chodnika.
Pracownicy układali w spągu rurę podwieszoną do łyżki ładowarki kołowej. W tym czasie z dolomitowej części ociosu obsunęły się po piaskowcu bryły skalne. Spadający rumosz uderzył i obsypał górnika przodowego, dociskając go do łyżki ładowarki.
Akcja ratownicza
Obecni na miejscu pracownicy niezwłocznie uwolnili poszkodowanego i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. Dyspozytor ruchu wezwał dyżurujące zastępy Górniczego Pogotowia Ratowniczego JRGH w Sobinie.
Poszkodowanego przetransportowano na noszach do pojazdu Landrover, a następnie pod szyb R-VII, gdzie zaopatrzenie medyczne kontynuował lekarz z sanitariuszami JRGH. Po wytransportowaniu szybem na powierzchnię górnik został przekazany załodze śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i przetransportowany do szpitalnego oddziału ratunkowego w Zielonej Górze. Niestety, 25 września 2026 r. poszkodowany zmarł w szpitalu.
Decyzje organów nadzoru górniczego
W dniu wypadku przeprowadzono najpierw oględziny miejsca zdarzenia. Następnie Dyrektor OUG we Wrocławiu podjął decyzję o wstrzymaniu ruchu zakładu górniczego. Wstrzymanie objęło:
- skrzyżowanie wyrobiska W-271a z przecinką P-ka 24,
- przecinkę P-ka 24 do czoła przodka,
- chodnik W-271a na długości 10 metrów w kierunku przecinki P-ka 25.
Wznowienie prac w tym rejonie uzależniono od przeprowadzenia kontroli wyrobisk i ich obudowy, usunięcia skutków zawału rumoszu skalnego oraz zabezpieczenia stropu i ociosów na zasadach określonych przez kierownika ruchu zakładu górniczego.
Może Cię również zainteresować: Wypadki w górnictwie: analiza OUG Katowice i nowe wnioski BHP
