Marcin Stanecki: Inspektor działa w imieniu państwa i musi mieć w ręku odpowiednie narzędzia
Czy PIP monitoruje przypadki nacisków lub prób wpływania na decyzje inspektorów przez duże przedsiębiorstwa?
Zwykle w dużych firmach działają związki zawodowe, wtedy kontrola rozpoczyna się od spotkania z ich przedstawicielami w danej firmie. Na takim spotkaniu przekazuje się informacje o tematyce i zakresie kontroli. Po zakończeniu działań inspektor przekazuje informacje o wynikach kontroli i podjętych decyzjach. Takie spotkania inspektor przeprowadza także z organami samorządu załogi, radami pracowników i społecznymi inspektorami pracy. Działania inspektora pracy są dzięki temu transparentne i podlegają analizie już na poziomie kontrolowanego zakładu pracy, przez osoby znające firmę i jej problemy. To rozwiązanie zniechęca do wpływania na inspektora. Jeżeli jednak są wątpliwości co do działań inspektora, to takimi przypadkami zajmuje się Sekcja Kontroli Wewnętrznej, która analizuje postępowanie inspektorów, zasadność wydanych przez nich środków i całą dokumentację związaną z kontrolą. Sprawy wątpliwe bada się i gdy jest taka potrzeba wyciąga się konsekwencje służbowe.
Jakie działania legislacyjne w zakresie BHP uważa pan za najpilniejsze do wdrożenia? Czy w najbliższym czasie planuje się jakieś zmiany w zakresie przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku pracowników?
Z pewnością obecny kształt przepisów dotyczących czasu pracy nie jest ostateczny, zmiana jest tu nieunikniona. Ostatnia duża zmiana dotyczyła pracy zdalnej. Konieczność utrzymania funkcjonowania firm w czasie ograniczeń związanych z pandemią doprowadziła do tego, że praca zdalna już na stałe zadomowiła się w systemie prawa pracy. Młode pokolenie nie interesuje się [...]
