Marcin Stanecki: Inspektor działa w imieniu państwa i musi mieć w ręku odpowiednie narzędzia
Jakie działania podejmuje Inspekcja, aby lepiej dostosować przepisy BHP do nowych form zatrudnienia, np. pracy platformowej, freelancingu czy pracy zdalnej?
Bardzo często inspektorzy są pierwszymi przedstawicielami państwa, którzy muszą formalnie zmierzyć się z nowymi zjawiskami na rynku pracy. Nasze doświadczenia są przekładane na wnioski legislacyjne kierowane do właściwych resortów. Inspekcja nie posiada inicjatywy ustawodawczej, więc tylko pośrednio może inicjować pewne rozwiązania albo uczestniczy w ich tworzeniu jako instytucja mająca pewne praktyczne doświadczenia i obserwacje dotyczące nowego problemu.
Czy widzi pan zagrożenia związane z cyfrowym nadzorem pracowników (monitoring, śledzenie aktywności) w kontekście higieny pracy i zdrowia psychicznego?
Niewątpliwie kwestie wykorzystania nowoczesnych technologii na potrzeby monitoringu, śledzenia aktywności czy wydajności pracownika są istotnym zagadnieniem w kontekście relacji między stronami stosunku pracy. Jednak problemem w tym przypadku nie są zagrożenia zdrowia i życia pracownika, a ochrona jego prywatności czy szeroko pojętych dóbr osobistych. Oczywiście rozumiem pokusę wykorzystywania przez pracodawców takich technologii, bo mogą im one przynieść korzyści. Ich stosowanie można czasem uzasadniać troską o zdrowie pracownika, należy jednak bardzo ostrożnie je wprowadzać. Godność pracownika i jego dobra osobiste są ważniejsze niż doraźny zysk.

