Rozmowa z Dianą Niewińską prelegentką III edycji konferencji „Kobiety w BHP”
Już 20-21 maja we Wrocławiu odbędzie się konferencja „Kobiety w BHP” – wydarzenie, które gromadzi ekspertki, liderki i praktyczki bezpieczeństwa pracy z różnych branż. To przestrzeń do wymiany doświadczeń, inspiracji i rozmów o tym, jak w nowoczesny sposób budować kulturę bezpieczeństwa w organizacjach.

Fot. Diana Niewińska
W ramach cyklu „Kobiety w BHP” zapraszamy do bliższego poznania prelegentek konferencji. W rozmowach pytamy o ich doświadczenia zawodowe, podejście do bezpieczeństwa oraz o tematy, które poruszą podczas swoich wystąpień.
Diana Niewińska – specjalistka ds. BHP i PPOŻ., szkoleniowiec. W swojej pracy z powodzeniem łączy budowanie relacji z uczestnikami z konsekwentnym egzekwowaniem przepisów. Podczas szkoleń korzysta z różnorodnych metod dydaktycznych, dopasowując je do specyfiki odbiorców oraz ich realnych potrzeb.
Podczas konferencji wystąpi z prelekcją „Szkolenia: przyjemność czy obowiązek? – jak zmienić podejście, wciąż trzymając się przepisów”.
Jak zaczęła się Pani przygoda z BHP i prowadzaniem szkoleń?
Moja przygoda z BHP zaczęła się trochę przypadkiem. Podczas studiów chciałam zrobić coś dodatkowego, a jedynym kierunkiem w szkołach policealnych, który mnie zainteresował, było właśnie BHP. W trakcie nauki musiałam odbyć praktyki i firma, w której je realizowałam, zaproponowała mi staż zawodowy w ramach zastępstwa za pracownicę przebywającą na urlopie macierzyńskim. Już pierwszego dnia stażu trafiłam na początek przestoju w fabryce. Po odbyciu własnego szkolenia dostałam zadanie przeprowadzenia szkolenia wstępnego dla około 250 podwykonawców. Podjęłam się tego wyzwania i ku mojemu zaskoczeniu poczułam się w tej roli jak ryba w wodzie. Od tego momentu wiedziałam, że prowadzenie szkoleń to moja droga zawodowa.
Co było dla Pani inspiracją do tworzenia szkoleń łączących praktykę i teorię?
Inspiracją byli przede wszystkim ludzie, których spotkałam na swojej drodze – zarówno ci inspirujący, jak i ci, na których szkoleniach zdarzało mi się przysypiać i wychodzić z poczuciem, że wiem mniej niż przed ich rozpoczęciem. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiłam, iż moje szkolenia nigdy nie będą polegały wyłącznie na przekazywaniu suchej teorii czy odczytywaniu slajdów z prezentacji.


