Błędy przedsiębiorców w BHP – dr Karol Skorek - Behapowcy

Wyszukaj w serwisie

10 najczęstszych błędów popełnianych przez przedsiębiorców w zakresie BHP

„Błądzić jest rzeczą ludzką” – to stare porzekadło trafnie podkreśla, iż popełnianie gaf jest naturalną częścią bycia człowiekiem, wynikającą z ułomności, pomyłek czy niewiedzy. Roztropność polega natomiast na wyciąganiu wniosków z omyłek, które wcześniej popełniliśmy. Ta życiowa mądrość ma również zasadnicze odniesienie do przedsiębiorców, gdyż ciąży na nich wielka odpowiedzialność prawna i finansowa, nie tylko za siebie, ale również za pracowników i współpracowników. Dlatego też warto zastanowić się nad zagadnieniem dotyczącym tego, jakie najczęstsze uchybienia pojawiają się w materii realizacji przepisów i zasad BHP przez firmy.

fot. iStock

Czytaj także: Umowy o dzieło w raporcie ZUS – w większości zawierane na okresy nie dłuższe niż 9 dni

Niniejsze rozważania mogą pomóc tym, którzy chcą uniknąć powtarzania nieprawidłowości już dawno popełnionych i zdiagnozowanych przez innych. Po cóż w końcu tracić czas oraz pieniądze na to, by na własnej skórze przekonywać się co do konsekwencji nieroztropnych działań? Znajomość potencjalnie niewłaściwych działań umożliwia utworzenie sprawnie funkcjonującego środowiska pracy. Mając na uwadze powyższe wskazane jest zwrócenie uwagi na dziesięć poniższych uchybień.

1. Błąd przeregulowania

Tworzenie dokumentacji nie może być celem samym w sobie. Niektórzy ludzie (funkcjonujący przede wszystkim w korporacjach) są na tyle pomysłowymi teoretykami-pisarzami, że potrafią sformalizować kwestie, które nie potrzebują regulacji. I w konsekwencji wszyscy pracownicy zaczynają być przeciążeni pracą biurokratyczną. Niekiedy też dochodzimy do takiej sytuacji, kiedy to procedury zaczynają być ze sobą sprzeczne, tym samym potęgując organizacyjny chaos.

2. Ignorowanie przepisów i zmian prawnych

Rzeczywistość prawna pozostawia nam wiele do życzenia – nawet eksperci są co do tego w wielu przypadkach zgodni. Poczucie krzywdy i niesprawiedliwości nie zwalnia jednak przedsiębiorców z obowiązku zgłębiania starych i nowych przepisów – a jeżeli już faktycznie ktoś nie chce tego robić, to pozostaje mu tylko liczyć na pomoc fachowego działu prawnego, księgowego, kadrowego i sprawnej służby BHP, która go w tym temacie wyręczy. Niestety, w Polsce nowelizacje są niezwykle częstym zjawiskiem, więc stały nadzór przepisami stanowi warunek sine qua non prowadzenia działalności ekonomicznej. Jak dowodzi jedna z klasycznych, rzymskich paremii prawniczych: nieznajomość prawa szkodzi (łac. Ignorantia iuris nocet), a sankcje instytucji kontrolnych bywają bolesne.

3. Błędne przyzwyczajenia

Jednym z ulubionych tekstów fabrycznych wiarusów jest stwierdzenie: „Zawsze tak robiłem i nic się nie stało”. Taką postawę można uznać za wyjątkowo zwodniczą, gdyż za esencje BHP uznać należy zapobieganie negatywnym zdarzeniom, które mają tylko promil szansy na realizację. Przez 10 000 dni nie wydarzy się nic, ale w 10 001 dniu będziemy mieli poważny wypadek. Długi okres stanu bezwypadkowego usypia naszą czujność. Zresztą naukowe podejście do bezpieczeństwa i higieny pracy wymaga od nas ciągłego zadawania sobie pytań dotyczących tego, czy właściwie wykonujemy daną czynność – poleganie wyłącznie na tradycji to często droga prowadząca do zapóźnienia technologicznego.

4. Krótkowzroczne działania

Wielu właścicieli firm zarządca swoim dobytkiem w sposób autorytarny. Przykładowo decydują samodzielnie o wszelkich zmianach o charakterze budowlano-inwestycyjnym. Gdy jednak nie tworzymy w takich przypadkach zespołu, w którym inspektor BHP stanowi głos doradczy, narażamy się na wdrożenie rozwiązań stojących w sprzeczności z obecnymi rozwiązaniami prawnymi. W praktyce życia ekonomicznego zdarza się również zakup maszyn i urządzeń niedostosowanych do praktyki procesu produkcyjnego. Rezultatem tych nieprzemyślanych działań jest frustracja załogi oraz poczucie braku stabilizacji.

5. Chytrość przy zakupach

Gdy w działalności profesjonalnej, a nawet i osobistej, chcemy zaoszczędzić na sprawunkach, to w rezultacie nierzadko płacimy dwa razy, tj. najpierw za produkt fatalny, a następnie za produkt funkcjonujący w sposób prawidłowy. Na rynku odnajdziemy przecież kaski ochronne z najtańszego plastiku, które wręcz sypią się w rękach; buty, od których niemal natychmiast po użyciu odchodzi podeszwa; ubrania robocze z cieniutkiej tkaniny, szybko prujące się. Podczas procesu ofertowania działy handlowe często patrzą nie na stosunek ceny do jakości, lecz tylko na cenę.

6. Nieprawidłowa lub niepełna dokumentacja

Mniejsi przedsiębiorcy chcą przede wszystkim tworzyć biznes, zarabiać środki finansowe, bez polegania na nadmiernej biurokracji. Inne stanowisko zajmują jednak urzędy kontrolne. Dlatego lepiej pamiętajmy: solidna ocena ryzyka zawodowego to dokument tworzony zespołowo, a nie indywidualnie. W teczkach osobowych muszą znaleźć się zeskanowane kopie uprawnień do wykonywania danych prac, tj. np. kwestie dotyczące spawania, obsługi wózka widłowego czy prac elektrycznych. Należy przestrzegać czasookresów ważności szkoleń okresowych BHP i pamiętać o badaniach środowiska pracy.

7. Źle wyznaczone priorytety

Niektórzy właściciele firm są zdania, że w życiu liczy się tylko zysk. W działalności ekonomicznej dobro drugiego człowieka nie powinno być, w ich opinii, istotne. Takie podejście rodzi również pewne pytania: czy dla pieniędzy powinniśmy w XXI wieku pozwalać na pracę dzieci? Czy warto wyciąć wszystkie lasy i pozwolić na wyłowienie wszystkich ryb z Bałtyku? Albo czy powinniśmy całkowicie zignorować normy środowiskowe, celem wdrożenia oszczędności? Dla większości ludzi jednak tak ułożony świat budzi uzasadniony sprzeciw. Historia daje nam wiele przykładów tego, jak brak zgody pomiędzy światem pracy a światem kapitału prowadził do krwawych buntów robotniczych. My już tego starego świata w zasadzie nie pamiętamy. Dlatego też prawidłowa realizacja przepisów BHP to również ważne zadanie, istotny priorytet, zapewniający spokój społeczny. Warto podkreślać istotę argumentów humanitarnych dotyczących tego, by każdy z nas miał możliwość wrócić do domu po pracy cały i zdrowy, bez ubytków zdrowotnych, które pozostaną z nami na całe życie.

8. Zbyt mała liczba szkoleń

Za powszechne zjawisko uznać należy realizowanie wyłącznie szkoleń, które są wymagane przez prawo. Miejmy natomiast na uwadze: nic nie stoi na przeszkodzie, by częściej organizować szkolenia okresowe BHP niż wynika to z prawnego obligo. Zresztą najlepsze firmy w branży organizują cały czas szkolenia wewnętrzne i zewnętrzne dla swojej załogi. Inwestycje w rozwój intelektualny podbudowują morale zespołu.

9. Przeciążona służba BHP działająca w zbyt wąskim składzie

Niektóre zakłady stwarzające zagrożenie wystąpienia poważnej awarii przemysłowej (zakłady dużego ryzyka – ZDR, zakłady SEVESO) ze względu na swoją specyfikę wymagają stworzenia rozbudowanych komórek BHP, liczniejszych niż wynika to z prawnego obligo. Warto również pamiętać o konieczności zajmowania się przewozem towarów niebezpiecznych – ADR. Mając na uwadze powyższe, w niektórych sytuacjach inspekcja pracy zobowiązuje pracodawcę do zwiększenia składu osobowego działu BHP. Nadmienić należy, że nie powinno się nakładać na służbę BHP innych zadań niż te określone przez rozporządzenie o służbie BHP (przykładem niech będą szkolenia okresowe lub gospodarowanie odzieżą).

10. Niewłaściwe zarządzanie dokumentacją

Brak podstawowego porządku w organizacji szybko wychodzi na jaw podczas kontroli przeprowadzanej przez podmiot publiczny. Stąd też każdy segregator powinien być opisany, a dokumenty poukładane oraz ponumerowane. Warto tworzyć spisy treści, oryginalne znaki pism, by szybciej odnajdywać szukane informacje. Na dysku wspólnym (zakładowym intranecie) trzeba zamieszczać skany najważniejszych tekstów. Prawidłowo funkcjonujący system jakości polega również na rzetelnym sprawdzaniu dokumentów pod względem aktualności.

Konkluzja

Wiele organizacji traci na tym, że tkwi w pewnej mentalności życiowej bylejakości. Za często przedsiębiorcy i osoby na stanowiskach kierowniczych równają w dół, a nie w górę. W życiu jednak chodzi o to, aby sięgać poziomu nieba, a nie poziomu rynsztoku. Te same mechanizmy dotyczą również budowania wysokiej kultury bezpieczeństwa – aby ten cel osiągnąć trzeba uczyć się od najlepszych, a nie od najgorszych, trzeba zrozumieć, iż lepiej wyciągać wnioski z błędów cudzych, a nie własnych. Rzeczywistość wymaga od normalnego zakładu pracy, by ten działał poprawnie na wielu płaszczyznach, tj. w zakresie dbania o rentowność, jakość, inwestycje, porządek organizacyjny. Wymogi BHP to jeden z tych ważnych aspektów, wobec których nie można przechodzić obojętnie.

Może Cię również zainteresować: Bezpieczeństwo pracownika w świecie nowoczesnych technologii

Autor: dr Karol Skorek

Sklep

Promotor BHP (prenumerata)

Promotor BHP (prenumerata)

350,00 zł

Kup teraz
Kultura bezpieczeństwa

Kultura bezpieczeństwa

69,00 zł

Kup teraz
Wypadki ciężkie i śmiertelne

Wypadki ciężkie i śmiertelne

99,00 zł

Kup teraz
Wypadki w zakładach produkcyjnych. Case study

Wypadki w zakładach produkcyjnych. Case study

99,00 zł

Kup teraz
Oceny ryzyka zawodowego

Oceny ryzyka zawodowego

99,00 zł

Kup teraz
101 dobrych praktyk BHP. Tom 3 (album)

101 dobrych praktyk BHP. Tom 3 (album)

149,00 zł

Kup teraz
101 dobrych praktyk BHP. Tom 4 (album)

101 dobrych praktyk BHP. Tom 4 (album)

149,00 zł

Kup teraz
Bezpieczna produkcja (e-book)

Bezpieczna produkcja (e-book)

59,00 zł

Kup teraz
Poznaj nasze serwisy