Dyskryminujące ogłoszenia o pracę
Państwowa Inspekcja Pracy nie nakłada kar za ogłoszenia o pracę naruszające neutralność płciową. Nie oznacza to jednak, że pracodawca publikujący dyskryminujące treści nie musi liczyć się z odpowiedzialnością – podkreśla Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.

Kandydatka bądź kandydat aplikujący na wolne stanowisko mogą poczuć się nierówno traktowani. Źródłem tego odczucia bywa treść ogłoszenia o pracę. Mogą oni również czuć się dyskryminowani w trakcie naboru. W takich przypadkach mają prawo złożyć pozew do sądu pracy o odszkodowanie. Sąd pracy może przyznać takiej osobie rekompensatę w kwocie nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, które w tym roku wynosi już 4806 zł.
Obowiązek neutralności i ryzyko pozwu
Wynika to z art. 183ca § 3 Kodeksu pracy. Przepis ten jest obowiązujący od 24 grudnia 2025 r. W myśl nowych regulacji pracodawca musi zadbać o to, by ogłoszenia o naborze oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci. Co więcej, również sam proces rekrutacyjny powinien przebiegać w sposób niedyskryminujący. W praktyce należy rozumieć wymóg neutralności płciowej jako takie sformułowanie nazwy stanowiska, które nie wskazuje na preferencje pracodawcy co do płci osoby mającej zostać zatrudnionej. Ponadto sam proces rekrutacyjny nie może zawierać elementów, które mogłyby być uznane za dyskryminujące ze względu na płeć.
Wprowadzone przepisy nie przewidują kary grzywny za naruszenie przepisów o neutralności płciowej. Kandydat na pracownika ma prawo do reakcji. Dzieje się to – na podstawie dotychczasowych uregulowań – w konkretny sposób. Może on wnieść wobec potencjalnego pracodawcy pozew o odszkodowanie. Jest to możliwe, jeśli wskutek jego dyskryminujących działań kandydat doznał szkody. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z 24 lipca 2023 r. (sygn. III PSK 106/22) roszczenie odszkodowawcze w takim przypadku obejmuje wyrównanie uszczerbku zarówno w dobrach majątkowych, jak i niemajątkowych i przysługuje w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, bez względu na rozmiar wyrządzonej szkody.
Rola inspekcji pracy
Przepisy dotyczące neutralności płciowej nie nakładają na Państwową Inspekcję Pracy obowiązku stałego monitorowania treści ofert ani prowadzenia rejestru takich ogłoszeń. Jednak sytuacja wygląda inaczej na podstawie art. 1 ustawy o PIP. Zgodnie z tym przepisem instytucja jest uprawniona do sprawowania nadzoru i kontroli. Jej działania skupiają się na przestrzeganiu prawa pracy. W szczególności dotyczy to przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Uprawnienia te obejmują także regulacje dotyczące legalności zatrudnienia oraz innej pracy zarobkowej. Całość realizowana jest w zakresie określonym w ustawie. Dlatego też przy zgłoszeniu naruszenia nowo wprowadzonego art. 183a k.p. inspektor pracy będzie mógł ocenić, czy konkretna treść ogłoszenia ma charakter dyskryminujący lub sugerujący preferencję określonej płci i w razie stwierdzenia nieprawidłowości zastosować właściwe środki prawne, czyli skierować do pracodawcy niewiążące go wystąpienie lub wydać mu polecenie np. dotyczące zmiany dyskryminujących treści w ogłoszeniu o pracę.
Może Cię także zainteresować: Azbest: Więcej osób objętych bezpłatnymi badaniami

