Bezpieczeństwo wychodzi w praniu, czyli o konserwacji odzieży o intensywnej widzialności
W wielu branżach jej wykorzystanie to konieczność przez cały rok, ale to na ogół jesienią – wraz z krótkimi dniami i złą widocznością – powraca temat odblaskowej i ostrzegawczej odzieży roboczej. Specjaliści BHP zastanawiają się, jakie rozwiązania wybrać i jakie normy trzeba spełnić. Znacznie rzadziej mówi się o właściwej konserwacji, a przecież od niej może zależeć ludzkie życie. I właśnie o tym rozmawiamy z Katarzyną Petrusiewicz, Regional QESH Manager CEE w CWS Workwear, ekspertem Koalicji Bezpieczni w Pracy.

Odzież o intensywnej widzialności to fundament bezpieczeństwa w wielu branżach. Jak ważna jest jej prawidłowa konserwacja?
Katarzyna Petrusiewicz: Rzeczywiście, właściwy dobór odzieży ochronnej jest zarówno wymogiem prawnym, jak i istotnym elementem strategii zarządzania bezpieczeństwem. Może znacząco zmniejszyć ryzyko wypadków i poprawić komfort pracy. Dobrze jest jednak pamiętać, że odpowiedzialność pracodawcy nie kończy się na wyposażeniu pracowników w ubrania, bo kluczowe znaczenie ma również ich konserwacja. Przez cały czas użytkowania odzież ochronna musi spełniać rygorystyczne wymagania normy EN ISO 20471. Każdy błąd w praniu, suszeniu czy przechowywaniu prowadzi do blaknięcia tkanin czy osłabienia elementów odblaskowych. A to bezpośrednio prowadzi do utraty właściwości odzieży i podnosi ryzyko wypadku.
Jakie są główne czynniki przyczyniające się do pogorszenia widzialności odzieży?
Po pierwsze, istotny jest rodzaj włókna. Te naturalne są bardziej narażone na utratę koloru, podczas gdy włókna syntetyczne są trwalsze i mniej podatne na blaknięcie. Po drugie – kluczowa jest jakość tkaniny i barwników użytych przez producenta. Wysokiej jakości materiały lepiej zachowują kolory, a ich produkcja obejmuje kontrole odporności na światło, wodę i tarcie. Jednak nawet najwyższej jakości tkaniny są stale narażone na ekspozycję na czynniki zewnętrzne, takie jak światło słoneczne, powietrze oraz czynniki mechaniczne i chemiczne, które mogą wywołać utlenianie lub wycieranie barwnika. Ostatni, ale pod wieloma względami najistotniejszy czynnik, to oczywiście sposób konserwacji: cała procedura prania, suszenia i przechowywania.
Co więc robić, by maksymalnie wydłużyć żywotność i bezpieczeństwo odzieży?
Najważniejsze jest ścisłe przestrzeganie instrukcji użytkowania wydanej przez producenta. Co do samego procesu prania – mam kilka złotych zasad, do stosowania również przez pracowników, którzy sami piorą odzież w domu. Zawsze odwracamy ubrania na lewą stronę i zapinamy guziki oraz zamki. Pierzemy z elementami o podobnych odcieniach i nie łączymy z ciężkimi tkaninami, typu jeans. Stosujemy raczej niższą, zalecaną temperaturę. Stanowczo odradzam stosowanie wybielaczy utleniających i redukujących oraz krochmalu. Generalnie ważne jest, aby nie przesadzać z ilością używanej chemii. Nie należy suszyć odzieży na słońcu i wietrze – najlepiej zrobić to w miejscu zacienionym i chłodnym, podobnie zresztą jest z przechowywaniem.
Jedna rzecz, na którą chciałabym szczególnie uczulić: zgodnie z normą EN ISO 13688:2013 producent ma obowiązek podania wyczerpującej instrukcji dotyczącej czyszczenia, w tym maksymalnej liczby cykli prań, i tylko w tym zakresie ponosi ewentualną odpowiedzialność w przypadku wypadku przy pracy. Warto więc zwrócić uwagę na oznaczenie pod piktogramem prania. Na przykład „max 25x” oznacza, że po przekroczeniu 25 cykli prania producent nie daje już gwarancji, że odzież zachowała swoje pierwotne właściwości.
Tylko w jaki sposób nadzorować ten proces, szczególnie, gdy to sami pracownicy piorą ubrania w domu?
W profesjonalnych procesach pralniczych w CWS Workwear odzież przechodzi kontrolę wizualną, wykonywaną przez przeszkolonych fachowców, decydujących, czy dany element może być dalej używany, czy też wymaga wymiany. W przypadku wątpliwości odzież trafia do działu kontroli jakości, gdzie na podstawie kart porównawczych z próbkami tkanin granicznych podejmowane są dalsze decyzje. Proces ten obejmuje również ocenę stanu pasków odblaskowych. Ale mamy świadomość, że nie każdy ma wiedzę i możliwość, by samodzielnie prowadzić kontrolę stanu zużycia odzieży czy zdecydować o jej wycofaniu z użytku. Zalecamy więc szkolenia dla pracowników i uświadomienie im, że konserwacja to nie tylko utrzymanie ubrań w czystości i świeżości, a od stosowania się do zaleceń producenta może zależeć ich własne bezpieczeństwo.





