Bezpieczeństwo pracy a zdrowie psychiczne - Behapowcy

Wyszukaj w serwisie

Rola BHP w ochronie zdrowia psychicznego pracowników na przykładzie sektora służby zdrowia

Kiedy słyszymy hasło BHP, większość z nas myśli o hełmie, rękawicach, odblaskowej kamizelce o ochronie fizycznej, o tym, by nikt nie spadł z rusztowania, nie przeciął się narzędziem czy nie poraził prądem.

zdrowie psychiczne
Fot. iStock

W powszechnej świadomości BHP wciąż kojarzy się głównie z ochroną ciała przed urazem mechanicznym, porażeniem prądem lub upadkiem z wysokości. Tymczasem współczesny świat pracy coraz wyraźniej pokazuje, że bezpieczeństwo pracownika nie ogranicza się wyłącznie do jego fizyczności.

Dlatego istnieje potrzeba, by pokazać, że bezpieczeństwo to również ochrona zdrowia psychicznego pracowników – a szczególnie tych, którzy stoją na pierwszej linii frontu: lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych.

Sektor ochrony zdrowia w Polsce staje się jednym z najbardziej niebezpiecznych – nie z powodu maszyn, lecz z powodu stresu, przeciążenia i braku wsparcia.

Skala problemu – dane, które nie pozostawiają złudzeń

Badania przeprowadzone w 2022 roku przez Fundację Nie Widać Po Mnie pokazały zatrważający obraz kondycji psychicznej pracowników ochrony zdrowia w Polsce:
Niemal 50% personelu medycznego doświadcza objawów wypalenia zawodowego, około 30% wykazuje co najmniej dwa symptomy depresji, natomiast aż trzy czwarte lekarzy onkologów spełnia kryteria zespołu wypalenia.

Szczególnie niepokojące są dane dotyczące długości życia pielęgniarek – średnia wynosi zaledwie 62 lata, podczas gdy mediana długości życia kobiet w Polsce sięga około 80 lat. Co drugi lekarz deklaruje rozważanie odejścia z zawodu. Dodatkowo Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że przy utrzymaniu obecnych trendów do 2030 roku na świecie może zabraknąć nawet 15 milionów pracowników ochrony zdrowia.

Z raportu ZUS wynika, że tylko w 2024 roku wystawiono w Polsce ponad 30 milionów dni zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych – to aż 12,6% wszystkich L4.

Za tymi liczbami stoją ludzie, którzy na co dzień niosą pomoc innym – a sami jej nie otrzymują.
Wielu pracowników medycznych wykonuje pracę przekraczającą 230 godzin miesięcznie, często w ramach dwóch etatów, funkcjonując w warunkach permanentnej presji i odpowiedzialności za ludzkie życie. Nie istnieje druga branża, w której obciążenie emocjonalne byłoby tak intensywne, a jednocześnie ochrona przed jego konsekwencjami tak niewystarczająca.

Źródła obciążenia psychicznego

Źródła stresu są wielowarstwowe. Pierwszym i fundamentalnym czynnikiem jest ciągła ekspozycja na stres, odpowiedzialność i presję decyzyjną. W zawodach medycznych każda pomyłka może prowadzić do nieodwracalnych skutków, a decyzje często podejmowane są w ułamkach sekund. Jest to praca, w której kortyzol nie opada, a to sprzyja rozwojowi nadciśnienia, zaburzeń snu, problemów hormonalnych oraz depresji.

Drugim istotnym problemem jest chroniczne przepracowanie. Choć obowiązujące przepisy określają normę czasu pracy lekarzy i pielęgniarek na około 38 godzin tygodniowo, w praktyce wielu z nich pracuje powyżej tej granicy z konieczności zabezpieczenia dyżurów.

Trzecim czynnikiem jest presja społeczna i oczekiwania pacjentów.
Pacjenci i ich rodziny oczekują empatii, uśmiechu, spokoju i mają do tego prawo, ale często nie widzą, że za tą empatią stoi człowiek, który ma już za sobą dwunastogodzinny dyżur i wiele dramatycznych przypadków.
Kolejnym, narastającym zagrożeniem jest przemoc wobec personelu medycznego. To nowe, realne zagrożenie. W 2025 roku mieliśmy serię dramatycznych wydarzeń:

  • 25 stycznia – atak nożownika na ratownika w Siedlcach,
  • 28 kwietnia, w częstochowskim szpitalu zaatakowana została lekarka.
  • 29 kwietnia w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie pacjent zamordował lekarza podczas dyżuru,
  • 1 maja w szpitalu w Pruszkowie pobita została pielęgniarka. Zaatakował ją pacjent, któremu udzielała pomocy.

Badania Naczelnej Izby Lekarskiej pokazują, że 40% lekarzy z oddziałów ratunkowych i izb przyjęć zgłasza przypadki agresji – słownej, psychicznej, fizycznej. Zdarza się, że są bite, szarpane, opluwane osoby, które próbują ratować życie. To rodzi lęk, a długotrwały lęk to prosta droga do zaburzeń lękowych, depresji czy PTSD. Istotnym problemem pozostaje brak spójnego wsparcia instytucjonalnego. Medycy często nie mają dostępu do pomocy psychologicznej. Nie ma odrębnych ścieżek wsparcia, a rozmowa z psychologiem z tej samej placówki nie zastępuje terapii – brak w takich sytuacjach odwagi na szczerość.

Sklep

Promotor BHP (prenumerata)

Promotor BHP (prenumerata)

350,00 zł

Kup teraz
Kultura bezpieczeństwa

Kultura bezpieczeństwa

69,00 zł

Kup teraz
Wypadki ciężkie i śmiertelne

Wypadki ciężkie i śmiertelne

99,00 zł

Kup teraz
Wypadki w zakładach produkcyjnych. Case study

Wypadki w zakładach produkcyjnych. Case study

99,00 zł

Kup teraz
Oceny ryzyka zawodowego

Oceny ryzyka zawodowego

99,00 zł

Kup teraz
101 dobrych praktyk BHP. Tom 3 (album)

101 dobrych praktyk BHP. Tom 3 (album)

149,00 zł

Kup teraz
101 dobrych praktyk BHP. Tom 4 (album)

101 dobrych praktyk BHP. Tom 4 (album)

149,00 zł

Kup teraz
Bezpieczna produkcja (e-book)

Bezpieczna produkcja (e-book)

59,00 zł

Kup teraz
Poznaj nasze serwisy