Wstrząs w kopalni na poziomie 900 metrów. Górnik ranny w przodku Upadowej
Do groźnego wypadku doszło w jednej ze śląskich kopalń na poziomie 900 metrów. W wyniku samoistnego wstrząsu górotworu ranny został górnik pracujący przy zabezpieczaniu przodka. Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach natychmiast podjął decyzję o wstrzymaniu prac w tym rejonie.

Czytaj także: Prelekcja: Marta Józefiak | Konferencja 3# Kobiety w BHP
Do zdarzenia doszło 28 maja 2026 roku podczas porannej zmiany. Pięcioosobowy zespół górników z oddziału GRP-1 realizował zadanie drążenia Upadowej 14b-bis/510/S. Wyrobisko to znajdowało się w polu S, w warstwie przystropowej pokładu 510. Do tego momentu górnicy zdołali pokonać już 868 metrów z zaplanowanej trasy liczącej ponad 1,5 kilometra.
Chwila wstrząsu i akcja ratunkowa
Prace przebiegały zgodnie z planem. Załoga wykorzystała kombajn chodnikowy typu R-130 do załadunku urobku, a następnie przystąpiła do montażu kolejnych stalowych odrzwi obudowy górniczej. O godzinie 7:18 pod ziemią nastąpił niespodziewany, samoistny wstrząs górotworu o energii 7 x 10 J. Epicentrum znajdowało się zaledwie około 45 metrów na zachód i 5 metrów na północ od miejsca, w którym stali ludzie.
Siła uderzenia spowodowała gwałtowne odspojenie mas węgla od czoła przodka do głębokości 2,8 metra. Od ociosów odpadły bryły o grubości do 1 metra. Wielkie bryły węgla uderzyły jednego z górników, który w tamtym momencie montował elementy obudowy.
Mimo odniesionych obrażeń, poszkodowany mężczyzna zdołał o własnych siłach wycofać się z zagrożonej strefy, wspierany przez kolegów z zespołu. Po wyjeździe na powierzchnię lekarz dyżurny w punkcie pierwszej pomocy natychmiast zajął się rannym, a następnie ratownicy przetransportowali go do szpitala.
Ekstremalne warunki pod ziemią
Rejon, w którym doszło do wypadku, charakteryzuje się bardzo trudnymi warunkami geologiczno-górniczymi. Pokład 510 w tej warstwie został zaliczony do:
- II stopnia zagrożenia tąpaniami,
- IV (najwyższej) kategorii zagrożenia metanowego,
- Klasy B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego.
Samo wyrobisko o minimalnym nachyleniu (do 2°) wymagało zaawansowanej technologii – drążono je przy użyciu materiałów wybuchowych, stosowano specjalne zabezpieczenia stropu siatkami i rozpiorami dwustronnego działania, a ze względu na trudne warunki klimatyczne – odrębną wentylację kombinowaną wspieraną przez system chłodniczy.
Urząd górniczy wstrzymuje ruch
W związku z wypadkiem Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego (OUG) w Katowicach wydał rygorystyczne decyzje. Ruch zakładu w części dotyczącej drążenia tej upadowej został bezwzględnie wstrzymany.
Wznowienie prac będzie możliwe dopiero po spełnieniu dwóch kluczowych warunków:
- Usunięciu skutków wstrząsu – wszelkie roboty naprawcze muszą być prowadzone pod ścisłym nadzorem i w oparciu o procedury zatwierdzone przez kierownika ruchu zakładu górniczego.
- Rewizji projektu technicznego – specjalnie powołany zespół ds. rozpoznawania i zwalczania zagrożenia tąpaniami, poszerzony o niezależnych ekspertów, musi dokładnie przeanalizować dotychczasowe założenia projektu drążenia oraz zweryfikować stosowaną w kopalni profilaktykę tąpaniową.
Może Cię również zainteresować: Co wspólnego ma BHP ze środowiskiem?