Pochwycenie przez przenośnik taśmowy

Brak uprawnień

Z zeznań poszkodowanego wynikało, że nie miał uprawnień do obsługi podnośnika, ale używał go już wcześniej. Stwierdził, że kluczyk zawsze był w stacyjce, a podnośnika używano codziennie, głównie do usuwania awarii przy taśmociągu. Przełożony poszkodowanego zeznał natomiast, że nie wydał mu polecenia czyszczenia wału przenośnika. Ponoć nie wykonywał on wcześniej prac przy czyszczeniu przenośnika ani samodzielnie, ani jako osoba towarzysząca operatorowi wózka. Nie wykluczył natomiast, że pracownik mógł usuwać śmieci z przenośnika poprzez włączanie sprężonego powietrza do przewodu zamocowanego na stałe przy bębnie.

Monitoring

Zeznania w części dotyczącej zakresu zadań realizowanych przez poszkodowanego w zakładzie oraz dopuszczenie poszkodowanego do obsługi wózka były więc sprzeczne. W trakcie kontroli inspektor pracy zapoznał się z zapisem przebiegu wypadku zarejestrowanym przez kamerę monitoringu. Na filmie widoczny był moment, gdy poszkodowany uruchamia podnośnik nożycowy, tak aby podjechać na początek przenośnika. Początkowo ruch podnośnika kierowanego przez poszkodowanego był „rwany”. Tak jakby osoba kierująca uczyła się dopiero obsługi urządzenia metodą prób i błędów. Stąd inspektor pracy nie wykluczył, że poszkodowany rzeczywiście samowolnie i bez zgody przełożonego używał pojazdu.

Z przeprowadzonych ustaleń wynikało jednoznacznie, że poszkodowany krytycznego dnia wykonywał pracę czyszczenia taśmociągu bez wyłączenia napędu taśmy, co stanowiło naruszenie zapisów instrukcji obsługi i konserwacji przenośników taśmowych zamieszczonej w dokumentacji techniczno-ruchowej linii do produkcji paliwa alternatywnego, zgodnie z którą: „do prac konserwacyjnych można przystąpić tylko wtedy, gdy urządzenie jest wyłączone i zabezpieczone przed włączeniem (wyłącznik główny, powieszona tabliczka).” Jak się okazało, pracodawca nie posiadał zgody na użytkowanie w zakładzie podnośnika nożycowego. Z ustaleń inspektora PIP wynikało, że podnośnik stał na hali produkcyjnej. Nie był zabezpieczony przed dostępem/uruchomieniem przez osoby nieupoważnione. Kluczyk pozostawiony na stałe w stacyjce umożliwiał praktycznie każdemu pracownikowi, w tym poszkodowanemu, uruchomienie i używanie pojazdu.

Przyczyny wypadku

W opinii inspektora PIP przyczyny wypadku były następujące:

  • prawdopodobnie samowolne (bez poinformowania, polecenia przełożonego) przystąpienie poszkodowanego do ręcznego usuwania śmieci z taśmy przenośnika z użyciem platformy podnośnika nożycowego – według inspektora należało jednak uznać, że czynności te poszkodowany wykonywał w interesie pracodawcy (nieusunięcie śmieci mogło spowodować zakłócenia w pracy przenośnika taśmowego skutkujące jego wyłączeniem na czas regulacji taśmy);
  • wykonywanie przez poszkodowanego czyszczenia taśmy dolnej przenośnika taśmowego bez wyłączenia napędu przenośnika i bez zabezpieczenia przed przypadkowym włączeniem napędu maszyny;
  • prawdopodobna nieznajomość przez poszkodowanego zagrożeń związanych z wykonywanymi czynnościami czyszczenia przenośników – poszkodowany posiadał przeszkolenie z zakresu BHP, ale na stanowisku pracownika fizycznego, ponadto wykonywał czynności nieleżące w zakresie jego podstawowych obowiązków, a tym samym nieobjęte szkoleniem;
  • brak zabezpieczenia podnośnika nożycowego przed dostępem/uruchomieniem przez osoby nieupoważnione – pozostawiony na stałe kluczyk w stacyjce podnośnika umożliwił poszkodowanemu przestawienie wózka pod przenośnik taśmowy i przystąpienie do czyszczenia taśmy urządzenia. W związku z nieprawidłowościami w zakresie bezpieczeństwa pracy, inspektor PIP zastosował karę grzywny w drodze mandatu wobec osoby z kierownictwa zakładu.

Przejdź również do innych analiz wypadków.

Produkty

Loading...

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.