Przegląd technologii detekcji gazów

Obecnie mamy trzy podstawowe sposoby detekcji gazów. Każdy z nich znajduje zastosowanie w innej sytuacji i przy innych rodzajach prac. W wielu zakładach wykorzystuje się wszystkie powyższe technologie. Jak podejść bezpiecznie do tematu detekcji gazów?

Detekcja gazów to w wielu branżach istotny element bezpieczeństwa. W założeniu problem wydaje się prosty, bo gazy są albo wybuchowe, albo trujące, albo wypierają tlen, którym oddychamy i naszym zadaniem jest je wykryć i zapobiec zagrożeniu. Tyle założenia, a praktyka? Już pierwsza próba podejścia do tematu uzmysławia nam, w co wpadliśmy i jak głęboka może być „królicza nora”. Co gorsze, jeżeli popełnimy błąd, to ktoś może zginąć.

Określenie zagrożenia

Zaczynamy oczywiście od określenia zagrożeń, co tylko na pierwszy rzut oka wydaje się proste. Projektanci, rzeczoznawcy ochrony przeciwpożarowej, technologowie, służby bezpieczeństwa wspólnie powinni je określić, ponieważ każdy z nich reprezentuje inny punkt widzenia. Niektóre substancje będą dość oczywiste, ale niektóre, a wśród nich mieszaniny lub opary, wymagają solidnych podstaw z zakresu chemii i fizyki. Kiedy już uda nam się zidentyfikować zagrożenia i to, jak będą się rozprzestrzeniać lub gdzie zalegać, przechodzimy do określenia, w jaki sposób, komu oraz kiedy mogą zaszkodzić. Inaczej bowiem będziemy traktować pomieszczenie produkcyjne wypełnione pracownikami na trzy zmiany, a inaczej zbiornik, do którego nikt nie wchodzi, gdy nie jest przymuszony awarią pompy.

Na koniec jeszcze musimy sprawdzić obowiązujące regulacje prawne, co dla niektórych może skończyć się zmianą zawodu. W nielogicznych, niedopasowanych i napisanych trudnym językiem przepisach często znajdujemy jedynie strzępy informacji lub lakoniczne stwierdzenia, że mamy zapobiegać zagrożeniu. Część informacji znajdziemy w przepisach ogólnych, inne w branżowych, a tam, gdzie nie ma informacji, warto zajrzeć do innych branż lub nawet do regulacji zagranicznych po ewentualne wskazówki. Tak wyposażeni przekonujemy szefa i wyruszamy na zakupy.

Zderzenie z rzeczywistością

I tu następuje nie zawsze przyjemne zderzenie z rzeczywistością. Po pierwsze, okazuje się, że detektory nie mogą wykrywać wszystkiego, zawsze i wszędzie, tylko wykrywają wyłącznie określone mniej lub bardziej popularne substancje proste, że mają problemy, wykrywając mieszaniny, ponieważ nie potrafią często rozróżnić substancji, które wykrywają, że są różne sensory, które różnie reagują i są mniej lub bardziej odporne na warunki zewnętrzne, brak tlenu lub na przekroczenia zakresu. To powoduje, że często musimy wrócić do określenia zagrożeń i zweryfikować oczekiwania w stosunku do możliwości, jakie mamy na rynku. Parametrów jest sporo, ale jeden szczególnie mocno się odznacza – to mobilność. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Po pierwsze, bezpieczeństwo. Tam, gdzie zagrożenie występuje ciągle i może mieć wpływ na ludzi (gazy toksyczne lub wyparcie tlenu) albo może mieć wpływ na obiekt (gazy wybuchowe lub zwiększenie palności substancji przez podwyższone stężenie tlenu), będziemy raczej potrzebowali systemu monitorującego i ochraniającego przez cały czas. Z kolei przy pracach tymczasowych (np. remont instalacji) lub obiektach, do których pracownicy wchodzą tylko okresowo (np. zbiorniki), bardziej zasadna będzie detekcja tylko w czasie wykonywania prac. Wielu czytelników w tym miejscu skwituje podział na urządzenia stacjonarne i przenośne, ale nie tak prędko.

Kolejnym aspektem są przepisy, które w większości nie mówią o tym, jakich urządzeń użyć, tylko wskazują na konieczność monitorowania atmosfery, dając pewną dowolność w zastosowaniu rozwiązania technicznego. To jednoznacznie wiąże się z kosztami, ponieważ czasem w miejscu, które na pierwszy rzut oka trzeba wyposażyć np. w kosztowny system stacjonarny (który musi mieć wykonany projekt, odbiory i regularny serwis), okazuje się, że można nieco zmienić sposób użytkowania i zastosować przenośne detektory lub odwrotnie. A w jeszcze innym przypadku najkorzystniejsze okażą się detektory strefowe. Aby jednak dokonać wyboru, musimy znać możliwe opcje.

Stacjonarne systemy detekcji gazów

Są to urządzenia na stałe zamontowane na obiekcie. Najczęściej jest to układ centrala i detektory. Dawniej stosowano analogowe systemy, gdzie każdy detektor posiadał własny przewód, a obecnie adresowalne systemy cyfrowe oferują komunikację za pomocą jednego przewodu. Dla mniejszych obiektów dostępne mamy detektory samodzielne, czyli niewymagające centrali, które mogą mierzyć nawet do trzech gazów jednocześnie. Jeżeli dla naszego obiektu najkorzystniejsze będzie rozwiązanie stacjonarne, to kluczowe oprócz parametrów detekcyjnych będą możliwości funkcjonalne, a tutaj już dawno nie ma jednego słusznego układu.

Po pierwsze ‒ pomiary. Stare sensory półprzewodnikowe zastępowane są dzisiaj znacznie lepszymi katalitycznymi, elektrochemicznymi czy podczerwonymi. Przy gazach toksycznych kluczowe jest, aby system umożliwiał realizowanie dwóch pomiarów jednocześnie – wartości chwilowej (CV ‒ current value) i wartości średniej (AV – average value), ponieważ z jednej strony musimy znać bieżące stężenie, ale z drugiej alarmy i uruchamianie urządzeń są realizowane przy wartościach średnich zgodnie z przepisami NDS i NDSCh.

Produkty

Loading...

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.